| W roku 1962 (a może 1963) szedłem Alejami
Jerozolimskimi między ulicą Kruczą i Marszałkowską, i w sklepiku z
gazetami i papierosami zobaczyłem tę płytę. Byłem wyczulony na
wszystkie niecodzienności płytowe, zresztą zdarzały się one wówczas
niezwykle rzadko. Nie pamiętam ceny tej płyty, sprzedawca nie potrafił
mi o niej nic powiedzieć. Ze spisu utworów dwa tytuły mówiły mi
cokolwiek: Malagueña i Siboney. Ale na
przedmaturalnych i pomaturalnych jak to wówczas mówiono - prywatkach - w
moim kółku koleżanek i kolegów inny utwór z tej płyty był często
tańczony: walc Damisela encantadora. Teraz walca młodsze
pokolenie raczej nie tańczy a panie w moim wieku miewają zadyszkę, więc
tylko czasami słucham tego, co Ernesto Lecuona potrafił wydobyć z
fortepianu. Na kopercie płyty jest napisane: Quizás no es frecuente
que uno haga la pregunda: ¿Quién es el Primer compositor de
Cuba?, pero, cuando se formula, sólo hay una respuesta: Lecuona.
Prawda. Płyta nie ma roku wydania, być może jest to rok 1954, może nieco późniejszy. Na datę 1954 wskazują pośrednio daty wykonań przez Lecuonę niektórych utworów, znane skądinąd. |
|
|
LPD-522 Cubano RCA Victor 1954(?) (vinyl LP disc Ø 30 cm). Alta fidelidad (Hi-Fi). Lecuona plays Lecuona / Lecuona toca
Lecuona
|
|||
| Trzy lub cztery lata później natrafiłem na płytę Ø 17,4 cm wydaną w roku 1964 przez wytwórnię Areito. Nagrane na niej zostały cztery utwory Lecuony, wykonywane przez dobre zespoły i orkiestry, ale to było już całkowicie nie to... | ||||
|
|
EPA 1050 Areito 1964 (vinyl disc Ø 17,4 cm). Musica de Lecuona
|
|||
![]()