HOME
Paul Davies
OSTATNIE TRZY MINUTY
O ostatecznym losie Wszechświata 

BACK

 (Tytuł oryginału The last three minutes. Conjunctures about the ultimate fate of the Universe)

Wydawnictwo CIS, Oficyna Wydawnicza MOST 
Warszawa 1995
186 str.
ISBN 83-85458-50-6; ISBN 83-85611-29-0

 

[Rozdział 9, str. 145] Niezależnie do tego, jak inteligentni będą w przyszłości ludzie lub ich następcy, nie uda się im wiecznie przedłużać życia, jeśli wieczność nie istnieje. Jeśli wszechświat jako całość może istnieć tylko przez skończony okres, to Armageddon jest nieuchronny. W rozdziale 6 wyjaśniłem, że ostateczny los wszechświata zależy od jego całkowitej masy. Z obserwacji wynika, że masa wszechświata jest bardzo bliska masy krytycznej. Jeśli masa wszechświata jest mniejsza od masy krytycznej, to ekspansja będzie trwać wiecznie, jeśli jest większa, to po skończonym okresie ewolucji wszechświat zapadnie się grawitacyjnie. Jeśli wszechświat rzeczywiście zacznie się kurczyć, to przeżycia świadomych istot będą wyglądać zupełnie inaczej, niż to opisałem w poprzednim rozdziale.

     Pierwszy okres kontrakcji nie grozi niczym przykrym. Podobnie jak piłka, która osiągnęła najwyższy punkt swojej trajektorii, wszechświat zaczyna się kurczyć bardzo powoli. Przypuśćmy, że wszechświat osiągnie maksymalne rozmiary za sto miliardów lat. W tym czasie będą jeszcze świecić bardzo liczne gwiazdy i nasi następcy będą mogli śledzić ruchy odległych galaktyk za pomocą teleskopów optycznych. Prędkość rozchodzenia się galaktyk powoli zmaleje do zera, po czym galaktyki zaczną się zbliżać do siebie. Galaktyki, które możemy dziś obserwować, będą wówczas znajdować się cztery razy dalej. Ponieważ wzrośnie wiek wszechświata, przyszli astronomowie będą mogli dojrzeć obiekty znajdujące się dziesięć razy dalej niż najdalej położone obiekty, jakie my możemy dostrzec. Widoczna część wszechświata będzie zawierać znacznie więcej galaktyk, niż obecnie widzimy.
     Fakt, że światło potrzebuje wielu miliardów lat, aby przelecieć przez obserwowaną część kosmosu, oznacza, że astronomowie bardzo długo nie będą mogli dostrzec kontrakcji wszechświata, która rozpocznie się za sto miliardów lat. Wpierw zauważą, że pobliskie galaktyki, średnio biorąc, częściej zbliżają się do siebie niż oddalają, ale widmo światła odległych galaktyk w dalszym ciągu będzie przesunięte ku czerwieni. Kontrakcja wszechświata stanie się wyraźnie widoczna dopiero dziesięć miliardów lat później. Łatwiej będzie rozpoznać zmianę w temperaturze promieniowania reliktowego. Jak pamiętamy, promieniowanie to jest pozostałością po wielkim wybuchu i obecnie ma temperaturę około trzech stopni powyżej zera bezwzględnego. W miarę rozszerzania się wszechświata, promieniowanie stygnie. Za sto miliardów lat temperatura spadnie do około jednego stopnia i osiągnie minimum w momencie maksymalnej ekspansji wszechświata. Gdy tylko wszechświat zacznie się kurczyć, temperatura promieniowania zacznie wzrastać i powróci do dzisiejszej wartości wtedy, gdy gęstość materii będzie taka jak obecnie, co potrwa kolejne sto miliardów lat. (Ekspansja i kontrakcja wszechświata są w przybliżeniu symetryczne w czasie.)
   Wszechświat nie zapadnie się zatem w ciągu jednej nocy. W rzeczywistości, nawet po rozpoczęciu się kontrakcji, przez dziesiątki miliardów lat nasi następcy będą mogli żyć spokojnie. (...)

Patrz także: S. Weinberg - Pierwsze trzy minuty


BACK

Za uzupełnienia i uwagi będzie zobowiązany
Andrzej Kozłowski akozl@geo.uw.edu.pl
will be indebted for comments
Last update 01.07.2001

GEOHOBBY:   AMBER   FLINTKNAPPING   FOSSIL COLLECTORS   FOSSIL DEALERS   GEMS & JEWELS   GEOSTAMPS   GOLD & SILVER   JOURNALS   MINERAL COLLECTORS   MINERAL DEALERS  MINERAL SHOWS  REGIONAL MINERALOGY  UNDERSTANDING EARTH