Tytuł oryginału: Guide to gems
Tłumaczenie: Jakub Kowalczyk i Mikołaj Malanowski
![]() |
Wydawnictwo: Buchmann Sp. z o.o. Warszawa, roku wydania brak, prawdopodobnie 2008 224 str. ISBN 978-83-60158-18-0
|
|
|
Niewielka, dość ładnie wydana książka, ale to przyjemne wrażenie znika już przy czytaniu pierwszych stron, a im dalej, tym gorzej. Nie wiem, jaka część błędów pochodzi z tekstu oryginalnego, a jaka z nieudanego tłumaczenia, ale Czytelnika to nie interesuje. Błędy są różnego rodzaju i nie będę wymieniał tu wszystkich, jedynie owe najbardziej rażące, aby przestrzec Czytelnika. Zwracam uwagę na pomyłki i niedociągnięcia z prawdziwą przykrością, ponieważ uważam, że im więcej książek propagujących wiedzę, tym lepiej. Nie takich wszakże. Str. 6: "kwarc rutylowy" - tłumaczenie
niedobrego angielskiego terminu rutilated quartz, poprawnie kwarc
z wrostkami rutylu; "geody czyli wywietrzałe puste
przestrzenie" - to zupełna nowość. |
||
| Str. 11: "odkrywkowe kopanie wzgórz" to interesujący eksperyment (językowy?), jakkolwiek pozbawiony sensu; "komin kimberlitowy jest wydobywany" - podobnie. | ||
|
Str. 12:
"struktura krystaliczna" - pospolity, lecz rażący błąd, właściwy
termin to "struktura kryształu"; "tektyt, odmiana szkła...",
lepiej "szkliwa"; "kryształ w kształcie wrzeciona"
- o pokroju wrzecionowatym; forma tetragonalna, sześcienna,
heksagonalna - co to jest? zresztą kryształ opisany jako "forma
sześcienna" to kryształ ośmiościenny z bardzo małymi ścianami
sześcianu; "trójwymiarowe usieciowanie kryształów"
- co to jest?. Str. 14 - "osie symetrii układu krystalograficznego i ich przykłady" - są pokazane przykłady, owszem, ale nie osi, lecz kryształów. Str. 15 - definicja osi krystalograficznej to czysty bełkot, w którym jest i "długość osi krystalograficznych" - odkąd to prosta ma długość? może mieć ją tylko odcinek! no i u nas osie krystalograficzne określa się literami X, Y i Z a nie a, b i c; osie symetrii podwójne, potrójne, poczwórne i poszóstne to błędne określenie - są one dwukrotne, trójkrotne, czterokrotne i sześciokrotne; nie ma punktu symetrii - jest środek symetrii. Str. 21: "wewnętrzne uporządkowanie tomów [tak jest w tekście] w materiale krystalicznym ma określony, regularny, trójwymiarowy wzór" - wzór ten jest prawidłowy, "regularny" jest jeden z układów krystalograficznych. Str. 23: opis pomiaru gęstości przy ilustracji to kompletna bzdura. Str. 31: "olejowanie, woskowanie, bawienie i wypełnianie szczelin...". Str. 46: "podobne intruzje występują w lamporfirach..." - jest to stwierdzenie bez sensu, lamprofiry (nie lamporfiry) tworzą intruzje. Str. 47: "kryształy mogą mieć tłustawy wygląd" - chyba tłusty połysk; "gdy [diament] rozłupie się lub przetnie, ściany pokazują doskonały brylantowy przełam i wysoką dyspersję" - co to jest brylantowy przełam? dyspersji nie "pokazują ściany", jest to cecha kryształu. Str. 48: "najrzadszymi barwami diamentów są czerwony, niebieski i zielony" - nie wiedziałem, że rzeczownik "barwa" jest rodzaju męskiego. Str. 51: "w Polsce występuje na Dolnym Śląsku, a także w okolicach Strzegomia..." - Strzegom nie leży na Dolnym Śląsku? Str. 52: "kryształy [markasytu] mają regularny, tabliczkowy kształt..." - markasyt jest minerałem rombowym, nie regularnym. Str. 53: "kupryt formuje się często jako minerał drugorzędny..." - angielskie słowo secondary oznacza tu wtórny. Str. 70: "nazwa [fluorytu] jest odniesieniem do niskiej temperatury topnienia..." - temperatura topnienia fluorytu wynosi 1360ºC, zatem trudno nazwać ją niską. Str. 74: "chryzokola przypomina inne materiały, np. boraks..." - chryzokola zupełnie nie przypomina boraksu, który jest bezbarwny, biały, szary, rzadko bladozielonawy, chryzokola natomiast jest intensywnie zielona. A nazwa "chryzokola" czyli klej złota pochodzi stąd, że w starożytności zielone minerały miedzi z odpowiednimi topnikami i dodatkiem złota były używane do łączenia na gorąco ("sklejania") części złotych wyrobów. Str. 87: "brazylianit jest mieszaniną fosforanu sodu i glinu" - to błąd podstawowy, nie jest żadną mieszaniną, ale fosforanem sodu i glinu (zasadowym). Str. 101: "struktura chemiczna" - co to jest? Str. 110: "odmiana zwana jest chiastolitem, od greckiego słowa oznaczającego krzyż (chi)" - krzyż po grecku to stavros, i od tego słowa pochodzi nazwa innego minerału, staurolitu, natomiast chi jest nazwą litery alfabetu greckiego χ i ten znak przypomina układ wrostków na przekroju poprzecznym kryształu chiastolitu. Str. 130: "używali cienkich płatów kordierytu jako soczewek polaryzujących..." - soczewka jest wklęsła lub wypukła, jak zatem "płat" (czyli równej grubości płaska bryła) może być soczewką? Co to jest "soczewka polaryzująca"? Chodzi tu o wykorzystanie właściwości pleochroicznych kordierytu, nie o polaryzację, natomiast aby dostrzec barwy pleochroiczne, należy oglądać kryształ w świetle spolaryzowanym. Gdzieś dzwonili... Str. 146: "róż (tzn. barwa różowa rodonitu) przepleciony jest czarnymi żyłami tlenku magnezu..." - nie magnezu, lecz manganu, tlenek magnezu jest bezbarwny lub biały, nie czarny. Znowu: gdzieś dzwonili... Str. 166: "kryształy sardu..." - ta bzdura nawet nie wymaga komentarza. Str. 172: "rzeżbiony kryształ agatu ognistego" - ditto. Str. 182: [skaleniowce] "tworzą się w zasadowym środowisku..." - nieprawda, tworzą się w środowisku alkalicznym, a to nie to samo. Str. 203: "do połowy XIX wieku większość bursztynów znajdowana była nad brzegiem mórz" - nieprawda, poważne wydobycie bursztynu od dawna miało miejsce np. na Kurpiach, a w pierwszych wiekach naszej ery także na dzisiejszej Lubelszczyźnie. Str. 212-213: na mapie występowania kamieni szlachetnych w Europie Gdańsk jest opisany jako Kaliningrad, Polska jako Rosja, Okręg Kaliningradzki jako Litwa. Str. 220: w słowniku czytamy, że szlif bagiet stosowany jest głównie do diamentów, podczas gdy opracowany został dla szmaragdów, dyspersja to "poziom odbicia kolorów spektralnych przez kamień" (!!!), gęstość względna to "różnica między wagą kamienia a wagą identycznej objętości wody", żyły hydrotermalne to "ciecze wypływające z magmy", mika to "złożony krzemian glinu" i tak dalej. Litości i ratunku! Powyższe przykłady błędów zostały przytoczone na chybił-trafił. Na każdej niemal stronie książki znajdują się tej rangi pomyłki i nieścisłości, nie ma sensu ich wszystkich cytować. Jeśli kupować tę książkę, to tylko jako curiosum, pokazujące do jakiego zagęszczenia błędów można dopuścić w tekście (niby) popularno-naukowym. Natomiast ilustracje są w większości ładne. . |
||
|
Za
uzupełnienia i uwagi będzie zobowiązany |
|
|
GEOHOBBY: AMBER FLINTKNAPPING FOSSIL COLLECTORS FOSSIL DEALERS GEMS & JEWELS GEOSTAMPS GOLD & SILVER JOURNALS MINERAL COLLECTORS MINERAL DEALERS MINERAL SHOWS REGIONAL MINERALOGY UNDERSTANDING EARTH