(Tytuł oryginału / original title: Mineralien aus aller Welt)
|
|
Wielokrotnie użyty jest zwrot "sieć krystaliczna" - ten błąd jest powszechny, spotykany nawet w podręcznikach (smutne), choć już profesor Ludwik Chrobak (nieżyjący, niestety) zwracał uwagę na konieczność używania poprawnego terminu "sieć kryształu" albo "sieć przestrzenna". Dalej czytamy, że "ta sama substancja występuje w różnej postaci krystalograficznej", co z całą pewnością nie jest definicją polimorfizmu. "O własnościach fizycznych kryształu a tym samym minerału..." - minerał i kryształ to nie synonimy. "W przypadku niektórych minerałów poszczególne elementy składowe [?] mogą zostać zastąpione substancjami pokrewnymi, przy czym struktura krystaliczna ani chemiczna minerału nie ulega zmianie. Ponieważ wymiana taka następuje w różnym zakresie, daje to większą liczbę tzw. kryształów mieszanych w szeregu." Co to jest struktura chemiczna minerału? co to jest większa liczba kryształów mieszanych w szeregu? "...Elementy są prawidłowo uporządkowane..." czy możliwe jest uporządkowanie nieprawidłowe? "Często w obrębie jednego minerału występują odmiany o typowych cechach. Ich podstawowa struktura chemiczna i krystaliczna zostaje w dużym stopniu zachowana." Tu naprawdę nie wiem, o co chodzi. "...Wykształcenie się kryształów..." - przyjęty termin to wykształcenie kryształów. To wszystko są cytaty ze strony 11, której tytuł to "Postać minerałów" - termin raczej egzotyczny. Strona 13: "Większość minerałów tworzy określone, typowe dla siebie bryły geometryczne, zwane postaciami krystalograficznymi. Wszystkie te formy można podzielić na 7 układów krystalograficznych. Ich rozróżnienie następuje na podstawie osi symetrii i kątów, pod jakimi te osie się przecinają." Zatem nie wszystkie minerały? Postacie krystalograficzne to nie zawsze bryły (np. jednościany są figurami płaskimi, dwuściany - parami równoległych figur płaskich itd.), układ krystalograficzny nie może być określony jako zbiór postaci krystalograficznych, ponadto nie chodzi tu o osie symetrii ale o osie krystalograficzne. W omówieniu układów krystalograficznych używa się również terminu "oś symetrii", gdy powinno być "oś krystalograficzna". I grzech przeciwko logice (niejedyny w książce) - "Wszystkie trzy osie mają tę samą długość" - jak oś w układzie współrzędnych, wszystko jedno, traktowana jako prosta lub półprosta, może mieć długość? Tu chodzi o odcinki tożsamości! Dalej: YAG czyli syntetyczny granat itrowo-glinowy włączony jest do minerałów. Ponownie mamy rozważania o dłuższych lub krótszych osiach symetrii. Słup heksagonalny jest podany jako postać krystalograficzna typowa dla układu heksagonalnego, podczas gdy słupy takie występują także w układzie trygonalnym i odwrotnie - słup trygonalny nie jest charakterystyczny dla układu trygonalnego, ponieważ występuje i w układzie heksagonalnym. Wśród minerałow krystalizujących w układzie jednoskośnym wymieniony jest selenit, powinno być gips. Strona 14: "Kąt utworzony przez sąsiednie dwie ściany jest w tym samym rodzaju kryształu zawsze jednakowy" - tak ma brzmieć rzekomo prawo stałości kątów. Wynikałoby z niego, iż wszystkie kąty w tym samym rodzaju kryształu są jednakowe. Co to jest "kąt uzupełniający"? Co to są "tzw. kątomierze refleksyjne?" czy chodzi o goniometry? Strona 16 i następne: "Skupienia [minerałów] o dużej powierzchni tworzą skały." - ??? Dalej - według tekstu książki skupienia sferolityczne minerałów i konkrecje to dwie różne formy skupień, pizolit to skupienia miseczkowate (?), minerał ma "narożniki", pleochroizm jest "słabo wykształcony", pojawia się termin "labradoryzacja" dla iryzacji labradoru, w opalu efekt barwny powodują "wrośnięte" kuleczki, czytamy o "bezwzględnym przyroście twardości wewnątrz skali" (?), o tym, że kwarc nie wykazuje łupliwości (w rzeczywistości ma słabą lub niewyraźną według romboedru, słupa i dwuścianu podstawowego). W "Słowniczku" także nie ustrzeżono się błędów i niezręczności. Kryształ mieszany to "minerał, w którym poszczególne elementy kryształu zostały zastąpione pokrewnymi substancjami podobnego minerału" - konia z rzędem temu, kto potrafi wyjaśnić tę definicję. Podobnie mętne jest stwierdzenie "Minerał rodzimy [sic!] - minerał metaliczny w stanie surowym". Prawo stałości kątów w słowniczku brzmi inaczej, niż w tekście, a mianowicie: "Kąty przecinania się analogicznych krawędzi kryształu są zawsze takie same" - pomysł nowy, szkoda, że błędny. Przełam to "rozpad minerału", skalenie dzielą się na ortoklazy i plagioklazy, do skał plutonicznych zaliczono kwarcyt i grejzen, natomiast sublimacja to "przejście ze stanu skupienia gazowego w stały." No i nieśmiertelne "wykrystalizowanie się substancji" - substancje, w tym minerały, po prostu krystalizują, bez owego się. I tak dalej, przykładów chyba wystarczy. Wniosek - czytelniku, jeśli kupiłeś tę książkę, korzystaj tylko ze zdjęć i (ostrożnie) z opisów minerałów. |
|
Za
uzupełnienia i uwagi będzie zobowiązany |
|
GEOHOBBY: AMBER BADGES & MEDALS FLINTKNAPPING FOSSIL COLLECTORS FOSSIL DEALERS GEMS & JEWELS GEOIMAGES GEOLOGISTS' BEER GEOLOGY ON MONEY GEOSTAMPS GOLD & SILVER JOURNALS MINERAL COLLECTORS MINERAL DEALERS MINERAL SHOWS REGIONAL MINERALOGY UNDERSTANDING EARTH