HOME
Kopalnia soli Solno / Solno salt mine Herb Inowrocławia / Coat of arms of Inowroclaw

  Położenie Inowrocławia, w którym znajdowała się kopalnia soli "Solno".
  Localization of Inowroclaw in central-northern Poland, where the salt mine "Solno" was located.

 

     Historia górnictwa solnego w Inowrocławiu sięga II połowy XIX stulecia. W roku 1873 rozpoczęto eksploatację soli na skalę przemysłową, jednak badania archeologiczne wykazuj ą niepodważalnie, że produkcja soli poprzez odparowywanie naturalnych solanek prowadzona była na tych terenach już od ponad tysiąca lat.
     W końcu XIX wieku na inowro­cławskim złożu eksploatację soli prowadziło wiele kopalń podziemnych i otworowych. Na bazie produkowanej solanki powstał znaczący ośrodek przemysłu chemicznego – rozwinęło się miasto i uzdrowisko.
     Największy wpływ na rozwój Inowrocławia wywarła podziemna kopalnia „Solno". Jej budowę rozpoczęto w roku 1924 od głębienia szybu Solno I, który ukończono w roku 1929, następnie prowadzono roboty przygotowawcze – podszybia, chodniki itp. Założono 7 poziomów eksploatacyjnych od 470 m do 578 m głębokości. Pierwszą solankę nasyconą przesłano do odbiorców w roku 1932. Przez wiele lat była to kopalnia udostępniona tylko jednym szybem i to o zaledwie 3-metrowej średnicy. Dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku oddano do ruchu drugi szyb – Solno II. Trudne warunki geologiczne – przede wszystkim zagrożenie wodne – wymagały głębienia z zastosowaniem technologii mrożeniowej i obudowy tubingowej.
     Kopalnia „Solno" prowadziła eksploatację do roku 1986. Przez ponad pół wieku swej działalności wyprodukowano tu ponad sto milionów m3 solanki przemysłowej. Spowodowało to powstanie w złożu solnym pod miastem ponad 15 milionów m3 pustek eksploatacyjnych. Sytuacja ta stwarzała bardzo realne zagrożenie dla Inowrocławia, dlatego w czerwcu 1986 roku rozpoczęto planową likwidację Kopalni poprzez wypełnianie pustek eksploatacyjnych solanką nasyconą. Program ten ukończono w roku 1991. Dla zapewnienia miastu bezpieczeństwa, kopalnia „Solno" musiała być zlikwidowana.
     W celu zagwarantowania dostaw solanki dla przemysłu chemicznego w rejonie Kujaw na sąsiednich złożach w Górze i w Mogilnie zostały wybudowane nowe kopalnie otworowe. Eksploatację prowadzi się tu z powierzchni, więc górnicy nie zjeżdżają już szybem pod ziemię. Praca w tych nowych kopalniach jest na pewno bezpieczniejsza i ekonomicznie efektywniejsza. Nie pozwala nam jednak na co dzień oglądać naturalnego piękna podziemnych złóż.
     Dziękuję Panu Leonardowi Pyszkowskiemu za to, że w swych barwnych fotogramach artystycznych tak znakomicie utrwalił piękno natury w naszych dawnych miejscach pracy. Na trwałe pozostaną one w naszej pamięci.

Szczęść Boże.

Mgr inż. Czesław Misterski
Dyrektor Naczelny Inowrocławskich Kopalń Soli
Generalny Dyrektor Górniczy III st.

    The history of salt mining in Inowrocław dates back to the second half of the nineteenth century. In 1873 the salt exploitation began on the industrial scale. However, the archaeological study has confirmed that the salt manufacture, by vaporizing the natural brine, actually began in the area over a thousand years ago.
     Towards the end of the nineteenth century many underground and strip salt mines exploited salt basing on the ledges of Inowrocław. The production of the brain resulted in originating in the area an important centre of the chemical industry. At the same time, a city and a health resort were developed.
     The greatest influence on developing Inowrocław had the underground salt mine called "Solno". The construction of the mine was started in 1924 with deepening the Solno I shaft, and finished in 1929. Then the preparatory works were done – shaft stations, galleries, and so on. Seven exploitation flats were set up, from 470 to 578 metres deep. The first saturated brine was sent to the receivers in 1932. For many years the salt mine was accessible only through one shaft, just 3 metres in diameter. Not before the sixties of the twentieth century, the second shaft, Solno II, was open. Difficult geological conditions – first of all the water threat – demanded deepening by means of freezing technology and tubing cover.
    The exploitation of the "Solno" salt mine lasted until 1986. For more than a half of the century over one hundred million cubic metres of industrial brine were produced. It created over 15 mil­lion cubic metres of mining voids under the city. This situation was regarded as a real threat to Inowroctaw.
     Therefore, in June 1986 the decision of a planned liquidation of the "Solno" mine was put in practice. The mining voids were to be filled with the saturated brine. This programme was finished in 1991. To secure the city safety the mine had to be shut down.
     In order to guarantee the supply of the brine for the chemical industry, some new strip mines have been built on the neighbouring deposits in Gora and Mogilno. The exploitation in these mi­nes is conducted from the surface, so the miners do not have to go down under the earth. The work in these new mines is surely safer and economically more efficient. However, it does not let us any more admire the natural beauty of the underground deposits.
     I would like to thank Mr Leonard Pyszkowski for his colour photogram-mes in which he perfectly fixed the be­auty of the nature in our former work places. They will remain in our memory forever.

God bless you.

Czeslaw Misterski, MSc. Eng.
The Managing Director of the Salt Mine in Inowroclaw
General Mine Director, III grade

 

     Likwidacja kopalni „Solno" spowodowała nie tylko utratę potencjału wydobywczego, lecz także jednego z unikatowych pomników przyrody. Wyrobiska kopalni umożliwiały wgląd w środek cechsztyńskich tworów solnych. Specyfika eksploatacji zezwoliła na odsłonięcie poszczególnych serii solnych bez naruszenia struktury skał, dzięki czemu ściany wyrobisk górniczych ukazywały naturalne barwy różnokolorowych soli, a zarazem niepowtarzalne, pełne uro­ku piękno przyrody.
     Podziwiać więc można było regularne kryształy bezbarwnego i niebieskiego halitu, sylwinu, jaskółcze ogony krystalicznego gipsu, a także biały i miodowy karnalit. Piękna dopełniała cała gama soli młodszych w odcieniach różu i czerwieni. Tu i ówdzie zadziwiała niezwykła precyzja rysunku o treściach wręcz ikonograficznych i wprowadzała nas w świat plastycznych pojęć i przeżyć. Człowiekowi przywykłemu do prostych architektonicznych konstrukcji wydawało się, że przebywa w świecie baśni. Zwiedzając kopalnię odczuwaliśmy podziw dla pracy górnika, a jednocześnie byliśmy zafascynowani niecodzienną monumentalnością podziemnej budowli.
    Kopalnia bardzo długo nie była obiektem udostępnionym do zwiedzania, ponieważ w złożu występowały takie gazy jak metan, siarkowodór, dwutlenek węgla i azot. W roku 1973 świętowano 100-lecie solarstwa w Inowrocławiu. Z tej okazji poczyniono pewne zabezpieczenia i przygotowano trasę dla turystów. Miałem niebywałe szczęście mogąc dzielić się z innymi ludźmi pięknem, z którym obcowałem codziennie. Pokazywałem solne uroczysko, które mimo różnych niebezpieczeństw dostarczało niezapomnianych estetycznych przeżyć.
     Decyzja o likwidacji kopalni poprzez jej zatopienie spadła na nas jak wieść o nieuleczalnej chorobie kogoś najbliższego, chorobie, która w efekcie doprowadzi do tragicznego końca.
    Świadomość, że tracimy coś bardzo cennego i niepowtarzalnego mobilizowała, by zachować w inny sposób to wyjątkowe dzieło natury. Oprowadzając jedną z wycieczek po kopalni poznałem Leonarda Pyszkowskiego. Jego fascynacja i oryginalne spojrzenie na otaczający obraz spowodowała, że rozpocząłem z nim wspólne wędrówki po kopalni. Po latach przyznaję, że omijając czasami obowiązujące przepisy górnicze, docieraliśmy do niezwykłych wyrobisk, starych komór, chodników i naturalnych grot. Leonard był nienasycony. Chciał wszystko zobaczyć i jeszcze więcej sfotografować. I tak przez pół roku wędrowaliśmy po wyrobiskach. Z kopalni wyjeżdżaliśmy zmęczeni, by nazajutrz o godzinie 6 rano rozpocząć pracę na nowo. Należy wspomnieć, że Leonard Pyszkowski nie jest fotografikiem zawodowym. Często eksperymentował z techniką oświetleniową całkowicie ciemnych komór, jednak jego profesjonalne przygotowanie artysty plastyka dało niezwykłe efekty. Złoża inowrocławskiej soli geolodzy nazwali „otwartą kartą dziejów ziemi". Pyszkowski duszą i oczami człowieka sztuki odczytywał tę kartę i jej fragmenty uwieczniał na błonie fotograficznej.
     Dzisiaj, gdy po wielu latach oglądam te ciekawe ujęcia, uważam, że warto było pracować z tym artystą. Właśnie jemu udało się ocalić od zapomnienia to, co było dumą wielu pokoleń ludzi naszego Inowrocławia. Patrząc na ten interesu­jący zbiór fotogramów czuję, że znowu znajduję się w kopalni, w której przeży­łem 30 lat.

Tadeusz Szczepański

    The liquidation of the "Solno" mine caused not only the loss of the mining potential but also the loss of one of the most unique monuments of the nature. The mine excavations made it possible to look inside the Zechstein salt formations. The peculiarity of the water exploitation allowed us to expose particular salt series without damaging the structure of the rocks. The walls of the excavated chambers showed both a wide variety of real colours of salt and unique charming beauty of the nature.
    We could admire the regular crystals of the colourless or blue halite, sylvite, the swallowtail shaped crystalline gypsum, and also the white and honey yellow carnallite. The whole range of the younger salt tinged with pink and red completed the beauty. Here and there we could be surprised by the extraordinary precision of the pattern conveying even the iconographic contents. We were introduced to the world of artistic conceptions and experiences. Accustomed to simple architectural constructions, it could seem to us that we were in wonderland. Visiting the mine we felt a real admiration for the miners job, and at the same time we were fascinated by the unusual and monumental underground creation.
    For a long time the mine was not open to the public because of the incidence of some gases such as methane, hydrogen sulphide, carbon dioxide and nitrogen. However, in 1973 in Inowroclaw the centenary of the salt industry was celebrated. For this occasion some protections were made and the mini - route was prepared. Then I had the exceptional opportunity to share with other people the beauty I had communed with every day. I could show them the sacred-like salt spot, which, in spite of many different dangers, provided us with the most unforgettable aesthe-tical experiences.
    The decision about inundating the mine and consequently its liquidation came upon us like the news of an incura­ble disease of someone very close to us, a disease that would inevitably lead to a tragic end.
    The awareness that we were losing something very precious and unique mobilized us to keep this special monument otherwise. One day, showing around the mine to a group of tourists, I got to know Leonard Pyszkowski. His fascination and original approach to the view that surrounded him caused that we began wandering around the mine together. Now, as many years have passed, I can admit that we would reach the unique excavations, old chambers, galleries and natural grottos, now and again evading the mining regulations. Leonard was insatiably curious. He wanted to see everything and to photograph even more. And so we were exploring the excavations for about six months. We used to leave the mine very tired just to come back there the next day at six o'clock to continue our work. Although Leonard Pyszkowski is not a professional photographer and he often experimented with the illumination techniques of the entirely dark chambers, his professional background of an artist resulted in the unusual effects. The salt ledges of Inowroctaw were called by the geologists "the open card of the Earth history". Leonard Pyszkowski with his soul and eyes of the fine arts individual read this card and immortalized its fragments in photography.
     Today, after many years, when I am looking at all these amazing photogrammes, I think that it was worthwhile to work together with this artist. It was him who managed to save from sinking into oblivion something that was the pride of many generations of people living in Inowroclaw. His amazing collection makes me feel like I was again in a mine where I worked for 30 years.

Tadeusz Szczepanski

 

Tadeusz Szczepański w kopalni Solno (zdjęcie / photo L. Pyszkowski)

Panu Tadeuszowi Szczepańskiemu, wspaniałemu białemu górnikowi a mojemu niestrudzonemu „cicerone" po byłej kopalni soli „Solno" składam najszczersze podziękowania za wielogodzinne oprowadzanie po solnych wyrobiskach, za bezinteresowną pomoc w moim fotograficznym eksperymentowaniu.
     Bez jego wielkiej cierpliwości i życzliwej pomocy nie byłbym w stanie operować aparatem fotograficznym i równocześnie malować światłem niezapomnianego piękna inowrocławskich podziemi.

Przyjacielu - Szczęść Boże!

Leonard

To Mr. Tadeusz Szczepański, the great white miner and my untiring „cicerone" through the salt mine „Solno" (now abandoned) - I express my thanks for hour-long rounding the salt excavations, for his disinterested help in my photographic experiments.
     Without his great patience and friendly help I would not be able to both handle the camera and paint with the light the unforgettable beauty of the Inowrocław underworld.

My friend - God bless you

Leonard

 


BACK